dropbox, sugarsync

Z (wirtualną) głową w chmurze…

Jeszcze całkiem niedawno takie określenia jak „era post PC” czy praca w „chmurze” były dla mnie czystą abstrakcją, choć przyznam, że wiedziałem o co chodzi. Teksty z tymi stawierdzeniami były elementem szumu informacyjnego, który jednym uchem wpadał do mojej głowy a drugim wypadał. To nie dlla mnie – myślałem. Komputer i duży dysk twardy – to jest to !

Poglądy zmieniałem etapami. Może to i dobrze bo łatwiej było pogodzić się z myślą, że byłem w błędzie. Początek to było odkrycie, że mój leciwy Windows Phone może synchronizować się z Gmailem i Kalendarzem Google (odpowiedź jak to zrobić znalazłem na stronie http://www.google.com/mobile/sync/). Te usługi miałem już w kieszeni. Trochę odwiązało mnie to od komputera. Mimo wszystko był to jednak tylko mały kroczek. Wielkie kroki poczyniłem jak zmieniłem telefon. Dopiero Android pokazął mi jakie mam możliwości. …Czytaj dalej…

Samsung Galaxy S2

Samsung Galaxy S2 – odkrywanie Ameryki

Zawsze wiedziałem, że ten świat gdzieś istnieje. Czytałem o nim, oglądałem to w TV, nawet znajomi czasem o tym wspominali. Świat przyjaznych telefonów, przyjaznych aplikacji, łatwej synchronizacji, fajnych gier itd.

Zbyt długo używałem już swojego starego telefonu i zapomniałem jak to jest gdy wszystko działa ta jak ja chcę. Właściwie to nie wiedziałem nawet, że tak to może działać. Od zawsze przecież walczyłem z różnymi niedogodnościami. Dziwne, jak bardzo postęp technologiczny wymusza zmiany sprzętu. Nie nadążasz, dołączasz do wykluczonych.

Więc postanowiłem odkryć swoją Amerykę. Wymieniłem telefon na Samsunga Galaxy S2. Przesiadka jak z malucha na mercedesa. No może z maluchem to przesadzam ale stary vw golf będzie jak najbardziej na miejscu.”Terra” nie była aż tak bardzo „incognita” ale i tak przeżyłem mały szok. Jakie to wszystko piękne, łatwe i urocze. …Czytaj dalej…