Jeszcze całkiem niedawno takie określenia jak „era post PC” czy praca w „chmurze” były dla mnie czystą abstrakcją, choć przyznam, że wiedziałem o co chodzi. Teksty z tymi stawierdzeniami były elementem szumu informacyjnego, który jednym uchem wpadał do mojej głowy a drugim wypadał. To nie dlla mnie – myślałem. Komputer i duży dysk twardy – to jest to !
Poglądy zmieniałem etapami. Może to i dobrze bo łatwiej było pogodzić się z myślą, że byłem w błędzie. Początek to było odkrycie, że mój leciwy Windows Phone może synchronizować się z Gmailem i Kalendarzem Google (odpowiedź jak to zrobić znalazłem na stronie http://www.google.com/mobile/sync/). Te usługi miałem już w kieszeni. Trochę odwiązało mnie to od komputera. Mimo wszystko był to jednak tylko mały kroczek. Wielkie kroki poczyniłem jak zmieniłem telefon. Dopiero Android pokazął mi jakie mam możliwości. …Czytaj dalej…



