Archive | mobilne RSS feed for this category

Z Google Goggles w końcu wiesz co jesz…

18 lutego 2010

0 Comments

Google Goggles tłumaczy menu w restauracji

Środowy wpis zapowiadał wspaniałą przyszłośc dla podróżników, którzy nie znają języków obcych, którą przygotowują dla nich inżynierowie z Google. Dziś kolejna niespodzianka. Google Goggles, narzędzie, które ma nam ułatwić zwiedzanie poprzez rozpoznawanie obiektów na zrobionych komórką zdjęciach (w dużym uproszczeniu), będzie w zamierzeniu twórców tłumaczyło również teksty znajdujące sie na sfotografowanych obiektach.

Najbardziej flagowy przykład takiego zastosowania (pokazany tez w filmiku z Google) to tłumaczenie menu w restauracji. Wystarczy zrobić zdjecie takiego menu by po chwili cieszyć sie tekstem w swoim ojczystym języku. Oczywiście, na razie to tylko prototyp. Nawet działa tylko w kierunku Niemiecki – Angielski. Ale skoro Google powiedziało “A” nalezy się spodziewać że dojdzie do “Z”.

Sami zobaczcie na filmie. Ma to potencjał !

Continue reading...

Google sprawi że budowa wieży Babel może się udać :)

17 lutego 2010

0 Comments

Jakby was ktoś spytał, jakie czynniki mają największy wpływ na rozwój międzynarodowego ruchu turystycznego, pewnie z łatwością wymienilibyście kilka, takich jak: odległość, przepisy wizowe, środki transportu i ich ceny, konflikty międzynarodowe itd. Ja, dorzucił bym jeszcze jeden, moim zdaniem nie mniej istotny: znajomość języków obcych. A raczej ich nieznajomość.

Pewnie nie raz usłyszeliście z ust, szczególnie osób starszych, że chętnie wybrali by się gdzieś za granicę ale nie znają języka obcego. Boją się, że mogą sobie na miejscu nie poradzić. Ci młodsi, którzy nie znają języków, często mówią po prostu, że wolą polskie morze :) Jakby to było pięknie mieć przy sobie tłumacza, co więcej takiego, co by “jeść nie wołał” i był na każde zawołanie.

Google tłumaczy w czasie rzeczywistym

Google pomaga budować nową wieże Babel

Jak to pewnie mówią inżynierowie w Google: “mówisz i masz” :). Bo to właśnie Google może pomóc przełamać tą barierę. Coś co mogło by być snem twórców filmów science fiction, powoli dzięki Google, nabiera realnych kształtów.

A plan jest taki. Skoro mają już internetową usługę tłumaczenia “real time”, oprogramowanie do werbalizacji tekstu, telefon komórkowy z własnym systemem operacyjnym, to czemu tego wszystkiego nie połączyć i nie stworzyć aplikacji na komórkę, która tłumaczyła by ludzką mowę w czasie rzeczywistym ? Rewelacja. Oczywiście, wymaga to jeszcze duuużo pracy, pewnie minie kilka lat zanim pierwszy turysta pogada z tubylcem za pośrednictwem tego urządzenia ale chyba warto czekać. Szybko zleci. Co najciekawsze, Google skupi się na tłumaczeniu mowy potocznej i poprawnym wychwytywaniu kontekstu a nie jak większość internetowych tłumaczy, tylko na tłumaczeniu poszczególnych słów. Takie narzędzie będzie więc szczególnie użyteczne w codziennych kontaktach, po prostu luźna gadka.

Niedawno pisałem, że nadejdzie taki dzień gdy w podróż zabierzemy wyłącznie telefon komórkowy. Zastąpi nam kamerę, aparat, nawigację itd. Teraz, będzie kolejny powód żeby tak zrobić, tylko że ten telefon będzie prawdopodobnie pochodził od Google.

Wyobraźcie sobie, siedzicie w knajpie z chińczykiem, podajecie mu słuchawkę bluetooth, podłączoną do swojego telefonu i prowadzicie z nim rozmowę nie znając kompletnie chińskiego. Może nie za dwa ale za pięć lat wierzę, że bedzie to możliwe.

Wyobraźnia może nas ponieść jeszcze dalej:

  • przewodnik turystyczny, który rozdaje słuchawki swoim słuchaczom niezależnie od tego z jakiego są kraju i oprowadza po zabytkach
  • operator turystyczny, który wypożycza telefony z aplikacją swoim klientom na czas podróży
  • rezydent, który nie musi znać języka kraju w którym przebywa (czasem bardzo egzotycznego)

Są tez minusy oczywiście. Trzeba będzie uważać co sie mówi w swoim języku ojczystym a szczególnie z obgadywaniem swojego rozmówcy. Plusy jednak wyraźnie przesłonią minusy.

Czekam z niecierpliwością na takie możliwości i już się zastanawiam, czy warto dzieci posyłać do szkoły anglojęzycznej :)

Continue reading...

W podróż tylko z komórką – całkiem prawdopodobna przyszłość

27 stycznia 2010

1 Comment

W podróż tylko z komórką

Gdy w ostatnim artykule na blogu, pisałem o możliwych konsekwencjach kroku, na jaki zdecydowała się Nokia (darmowa nawigacja w telefonach Nokia), naszła mnie pewna refleksja. Krok za krokiem zbliżamy się do momentu, w którym turysta nie będzie musiał zabierać w podróż, żadnych elektronicznych gadżetów. Wystarczy, że będzie miał przy sobie telefon komórkowy.

Pomyślcie chwilę a przekonacie się że nie jest to wcale wizja odległa. Właściwie, już dziś jest do zrealizowania. Na razie pewnie dla mniej wymagających użytkowników. Pisząc mniej wymagających, mam na myśli tych, nie przywiązujących największej wagi do np. technicznej jakości zdjęć czy filmów. Ale to może się zmienić już niedługo, kto wie nad czym głowią się technicy w wielkich koncernach.

Bo czego tak naprawdę, od strony technicznej, potrzebujemy na wakacjach. Na swoim przykładzie, mogę pokusić się o stworzenie takiej listy:

  • nawigacja i to najlepiej taka, którą będę miał przy sobie i w czasie podróży samochodem i w czasie pieszej wędrówki
  • aparat fotograficzny
  • kamera wideo
  • dostęp do internetu
  • możliwość dostępu do różnych dokumentów
  • przyda się też jakiś odtwarzacz mp3

Każde z powyższych mam w komórce. Oczywiście, ktoś powie że film z komórki ma się nijak do filmu z dobrej kamery HD. To wszystko prawda ale jest pewnie duże grono osób, które nie ma ambicji żeby być półprofesjonalnym filmowcem i ogranicza się do kręcenia krótkich scenek a jakość VGA w zupełności je zadowala. Podobnie z jakością zdjęć z komórek, chociaż tutaj są już przykłady, które mogą skutecznie konkurować z niejednym zaawansowanym kompaktem. Aparat 8 mpix w telefonie już specjalnie nikogo nie dziwi, stabilizacja, zoom optyczny, wykrywanie twarzy, niedawno tylko w lepszych aparatach foto, teraz powszednieją w komórkach. I niektórym to wystarcza.

Full HD w komórce

Podobnie jest z nagrywaniem filmów. Format VGA zadowoli tylko mało wymagających. Szczególnie w porównaniu z nowymi kamerami HD. Ale od czego są jajogłowi w firmach opracowujących technologie dla komórek. Zobaczcie chociażby tego newsa. Filmy Full HD kręcone komórką wcale są odległe.

A co będzie za kilka lat ? Ba, za kilka miesięcy ?

O pozostałych, wymienionych przeze mnie funkcjach nawet nie trzeba szczególnie wspominać. Wszystkie znajdziemy w lepszym telefonie komórkowym. Ja w swoim telefonie je mam i wszystkich tych funkcji na wyjazdach używam. Nawet foto i filmy, mimo że niższej jakości niż lustrzanką są wykorzystywane z dwóch powodów. Komórkę zawsze mam w kieszeni i czasami tylko w ten sposób mogę zarejestrować ważna chwilę, po drugie, moja komórka geotaguje zdjęcia i filmy, więc mogę je później z łatwością umiejscowić na mapie.

Co sobie o tym wszystkim myślę ? Wydaje mi się, że może jeszcze nie teraz ale za kilkanaście miesięcy, niektórzy powinni poważnie rozważyć, czy kupować aparat foto, kamerę HD, odtwarzacz mp3 czy netbooka ? Może wystarczy kupić dobrego smartfona z górnej półki, który i tak okaże się tańszy od tych wszystkich gadżetów razem wziętych a niewiele, jeżeli w ogóle, ustąpi im jakością swoich funkcji. Jednego można być pewnym, taka komórka bije te wszystkie urządzenia na głowę, swoją funkcjonalnością i szybkim dostępem wtedy, kiedy dana funkcja jest potrzebna.

Zobaczcie jak można pobawić się zdjęciami w iPhonie. Tego nie da się zrobić aparatem fotograficznym. Myślicie że posiadacze takiego telefonu wezmą ze sobą w podróż dodatkowo aparat fotograficzny ? Założę się się duży odsetek z nich nawet o tym nie pomyśli.

Przepiszę tu cytat z Fotomaniaka: “…dużo prawdy jest w słowach Chase’a Jarvisa, który mówi, że “…najlepszy aparat fotograficzny to ten, który macie pod ręką…””.

Continue reading...

Nokia wzorem Google – nawigacja gratis

25 stycznia 2010

1 Comment

Nokia Ovi Maps

Nokia, chcąc pozostać liczącym się graczem na rynku zaawansowanych telefonów komórkowych, powtórzyła krok, na jaki niedawno zdecydował się Google. Umożliwia, posiadaczom swoich telefonów komórkowych, korzystanie z darmowej nawigacji. Nie wiem czy mieli wcześniej jakieś badani, że klienci zaczną przechodzić na androida, czy to tylko zapobiegliwość. Tak czy inaczej jak zwykle w takich sytuacjach korzystamy my, klienci.

Ciekaw jestem tylko czy to stanie się powszechnym trendem ? Czy teraz, żeby liczyć się na rynku telefonów komórkowych trzeba będzie takie aplikacje dawać gratis ? Kto wie. Całkiem prawdopodobne.  Nie dysponuję takimi badaniami ale jestem pewien, że znaczny odsetek posiadaczy smartfonów, dokonał takiego zakupu miedzy innymi dlatego, że może wykorzystać telefon jako nawigację. Tylko, że dotychczas trzeba było kupować dość drogie programy albo bawić sie w pirata. Czasmi (wlaściwie dośc często) jeżdżac po ulicach, widuję zgrabnie umieszczone w uchwytach telefony, służące jako nawigacje samochodowe. Nie ma co, producenci dedykowanych urządzeń powinni zwołać zebranie w firmie i pomyśleć jak w tej sytuacji sie zachować.

Nawigacja w komórce ma jedną kluczową zaletę. Mianowicie, kiedy jest potrzebna, zawsze jest pod ręką. Sam wiele razy korzystałem z komórkowej nawigacji w sytuacjach, w których nie przyszłoby mi do głowy, żeby wczesniej takie urzadzenie zabrać ze sobą.

Poczekajmy teraz na odpowiedź pozostałych graczy na rynku. Nie wierzę, że nie będzie kolejnych takich newsów. Na razie Nokia wygrywa. Nawigację można używać także offline (Google tylko online). No i jest dostępna w Europie. Następni muszą dać jeszcze więcej.

Continue reading...

Near me now – i znów Google

10 stycznia 2010

0 Comments

Near me now

Google co chwila wprowadza coś ciekawego do świata technologii, które możemy wykorzystać w turystyce. Czasami są to poważne aplikacje a czasami coś tak wydawałoby się niepozornego, jak dodatkowy link przy wyszukiwarce.

Za to po kliknięciu, dzieją się ciekawe rzeczy. Taki link to właśnie wprowadzony niedawno “Near me now”.

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Idziemy ulicą miasta, które akurat zwiedzamy. Już pora obiadowa i chętnie usiedlibyśmy gdzieś na posiłek. Sporo w okolicy knajpek i restauracji. Trudna decyzja. Wyciągacie iPhona i odpalacie Google. Wystarczy kliknąć na “Near me now” i już pojawia się lista najbliższych restauracji. Najlepsze, że to nie tylko po prostu lista. Klikając na konkretnym wyniku wyszukiwania, otrzymujemy możliwość zobaczenia, gdzie jest to miejsce dokładnie na mapie i co jest największą zaletą, możemy przeczytać opinie o danym miejscu zanim wejdziemy i wydamy pieniądze.

Mała niby rzecz a cieszy. Najważniejsze w tym przypadku, to łatwość obsługi i dostępność informacji. Szkoda tylko, że jak to często z nowościami Google bywa, na razie funkcja dostępna jest jedynie w USA i na dodatek tylko na iPhona oraz Androida.

Poniżej prezentacja usługi.

Continue reading...