Konferencja “PhoCusWright 2009 Travel Innovation Summit” przyniosła bardzo ciekawe podsumowanie w postaci wskazania zjawisk, które w najbliższej przyszłości będą wpływały na branżę turystyczną. Oczywiście, czytając to, należy pamiętać że są to wnioski z amerykańskiej perspektywy.
Jakie trendy będą zatem dominowały ? Oto kilka przykładów, które moim zdaniem w najbliższym czasie najbardziej wpłyną na branżę turystyczną na świecie.
Nikt się chyba nie zdziwi że na pierwszym miejscu (i chyba każdy się z tym zgodzi) jest przytaczana wiele razy na tym blogu mobilność. Pojęcie to, w przypadku branży turystycznej obejmuje tak wiele aspektów że właściwie trudno wskazać konkretne przykłady przyszłych zastosowań (zresztą jest to chyba dla wszystkich oczywiste). Najważniejsze obszary w na które “Go Mobile !” będzie wpływać to: planowanie podróży, rezerwacje, zakupy.
Drugi trend, związany zresztą mocno z poprzednim, to geolokalizacja. Pokazanie wszystkiego co robimy czy planujemy na mapie, staje się podstawą funkcjonowania wielu sieci społecznościowych. Coraz więcej urządzeń umożliwia takie usługi. Już nie tylko wbudowany w telefon GPS. Pojawiły się aparaty fotograficzne dodające tagi GPS do wykonywanych zdjęć, Google lokalizuje nas na podstawie nadajnika GSM, który nas “obsługuje” lub sieci WiFi z której aktualnie korzystamy. Geolokalizacja naszych aktywności staje się coraz powszechniejsza i coraz bardziej pożądana, szczególnie przez reklamodawców. Nie bez powodu Google wydało 750 mln $ na operatora reklamy mobilnej.
Kolejnym zjawiskiem na które należy mocno zwrócić uwagę (już o tym wspominałem) jest zmiana sposobu wyszukiwania imprez turystycznych, którą chcą nam na szeroką skalę zafundować potentaci w tym temacie. PhoCusWright twierdzi że 18-30% turystów rozpoczyna poszukiwania wyjazdu, nie wiedząc do końca gdzie chce pojechać. Taki turysta wie natomiast dokładnie, co lubi robić i na jaki budżet może sobie pozwolić. Na takich właśnie zmiennych, będą się w najbliższym czasie skupiać wiodący gracze, dostarczający systemy obsługi biur podróży (Amadeus). Generalnie zasada będzie taka: powiedz nam trochę o sobie (co lubisz, ile masz kasy, kim jesteś) a my zaproponujemy Ci idealne wakacje. Trochę upraszczam ale mniej więcej tak rozumiem ten trend.
No i na koniec (co nie znaczy że najmniej ważne) rozwój nowych narzędzi związany z sieciami i mediami społecznościowymi. To stwierdzenie jest co najmniej tak pojemne jak mobilność. Nie chodzi tu jednak tylko o “bycie” na Facebook’u, Flakerze czy Naszej Klasie. Musi to być umiejętne budowanie relacji z klientami za pośrednictwem tych narzędzi. Temat książka. Zresztą, podobne dylematy dotyczą chyba każdej branży zależnej od konsumentów indywidualnych. Co ciekawe, powstają już pierwsze narzędzia pozwalające mierzyć, monitorować i zarządzać sposobem w jaki jesteśmy postrzegani na serwisach społecznościowych. Jak nasz wizerunek na np. mikroblogach jest ważny, okaże się szczególnie po wdrożeniu wyników wyszukiwania w tych sieciach przez Bing czy Google.
To takie pobieżne podsumowanie tego co większość pewnie i tak wie :) Mam tylko nadzieję że konsumenci faktycznie za tym wszystkim nadążą. Oby tak było bo tyle ciekawych rzeczy można jeszcze zrobić.










Twitter Updates
Leave a Comment Here's Your Chance to Be Heard!